Kategoria: Eseje

  • Podróże kosmiczne

    czyli o tym jak Jowisz z Uranem szlaki krzyżują

    Wielu z nas cieszy sposobność podróży. Można dobrze czuć się w swoim domu i otoczeniu, ale czasem coś sprawia, że opuszcza się swoje stałe terytorium. Bo czym jest podróż? Astrologicznie wiążemy ją z energią Jowisza, archetypem Strzelca, IX domem kosmogramu. Wszak Jowisz symbolizuje ekspansję, rozwój, poszerzanie granic. A podróże sprawiają, że poszerzamy swoje pole widzenia, poznajemy świat, spotykamy inne kultury, a to z kolei sprzyja nabywaniu mądrości, która znaczeniowo bliska jest Jowiszowi. Podróżniczym wyprawom sprzyjają takie cechy jak otwartość, prostolinijność, których to nie brakuje IX fazie Strzelca. Dzięki nim mamy szansę w pełniejszy sposób spojrzeć na życie.

    Mogłoby się wydawać, że wyruszając w świat zostawiamy dom. Jednak w szerszym ujęciu, zawsze mamy dom. Jest on symbolizowany przez IV sektor horoskopu, czyli z punktu widzenia Strzelca to Ryby. Bo domem podróżnika, a ładniej go nazwać – wędrowca, jest nieznane. Zdaje się on na okoliczności, przybywa tam gdzie jego stopa nie stała, znajduje schronienie wszędzie tam gdzie się pojawi. A Ryby i pokrewny im Neptun oznaczają wszędzie i nigdzie.

    Pomimo tego, że w aspekcie podróżowania wyróżniamy energię Jowisza, to zawsze obecne są wszystkie archetypy. I tak Słońce wskazuje na cel, podstawową witalność niezbędną w drodze. Księżyc to rzeczy osobiste, czyli nasz bagaż, plecak, karty kredytowe. Plecak może skrywać namiot, śpiwór, prowiant; wszystko co nam potrzeba. W takim ujęciu nasz dom, który symbolizuje Księżyc nosimy zawsze ze sobą. Merkury w tym kontekście to mapa, zasięganie informacji, przydane czasem języki obce, gesty. Wenus oprócz zachwytów, które dane nam doświadczać w uroczych zakątkach, wskazuje na spotkania z ludźmi, uśmiech, życzliwość, którymi jesteśmy obdarowywani na szlaku. Czy nie jest tak, że sami bylibyśmy skłonni na miarę swoich możliwości pomóc wędrownikowi? Mars to wola, działanie, gotowość do akcji. Bo nawet kiedy odpoczywamy, przemieszczamy się, musimy zachować pewną dozę czujności, uważać na bagaż, etc. Saturn jako struktura oznaczać może szlaki. A takimi są również – drogi, tory kolejowe. Energia ta wyznacza również społeczne bariery, którymi mogą tu być granice, wizy, potrzeba dostosowania się do często odmiennych w innych krajach umów społecznych. Uran zmienia kierunek. Bo czy zawsze trzeba iść do przodu? Popatrzmy w górę! Tam też można podróżować. Czyż marzenie by latać nie jest związane właśnie z archetypem Urana? Neptun to również podróże, nie tyle w inne, co w odmienne wymiary. Osiąganie niewidzialnego. Przywodzi to na myśl podróże astralne, marzenia, sny, kiedy jesteśmy w stanie osiągać bajkowe krainy. Stany upojenia, ale też stany głębokiej medytacji to również swoiste podróże. Do energii Plutona pasowałaby eksterioryzacja, wychodzenie poza ciało, wszelkie ekstremalne wycieczki – wyzwania. Symbolizując tłum wskazuje również na masowe ucieczki, przymus emigracji.

    W praktyce przez wieki podróże ograniczały się do przemierzania powierzchni naszej planety, jej lądów i wód. Nie licząc wyjątków jakimi choćby były mitologiczne podróże Dedala i Ikara. Przyszedł jednak czas na to by urealniać tęsknoty podróży w górę, w przestrzeń. Pierwsze takie próby umożliwiały balony ogrzewane ciepłym powietrzem. Pionierskie loty działy się w roku 1783, a przypomnijmy, że planetę Uran, której energie skłaniają do odkrywania nowych wymiarów odkryto w roku 1781. Pierwszy załogowy lot balonem odbył się 19.09.1783 w Paryżu.2 Na pokładzie umieszczono kaczkę, koguta i barana. Tego dnia na niebie był Wielki Krzyż. Opozycje utworzyły: Uran (w koniunkcji z Księżycem) z Saturnem – co interpretować można jako nowatorskie przezwyciężenie (Uran) siły ciążenia (Saturn), oraz Mars z Neptunem – gorące (Mars) powietrze, ulegające jednak stopniowemu rozproszeniu (Neptun), co przyczyniało się do chwilowości lotu. Słońce w fazie Panny zdaje się mówić o „punktowości” lotu. Bo nie chodziło o przebycie dystansu, ale o jakże znamienny fakt uniesienia się.

    Balony ze swej natury są jednak „neptuniczne”, zależne od wiatrów i warunków pogodowych. Dążenie by skonstruować maszynę, którą można dowolnie sterować i przemieszczać się nią na dalsze odległości zostało zrealizowane przez wynalazek samolotu. Przyjmuje się, że pierwszy lot samolotem odbyli bracia Wright 17.12.1903. 3 To dzień 1-stopniowej koniunkcji Słońca i Urana w dalekosiężnej fazie Strzelca. Opozycję do nich tworzy Pluton. Planeta, której przypisuje się wywieranie nacisku, presję, przymus wskazuje na to, że samolot od startu do lądowania musi lecieć. Koniunkcję w horoskopie tworzą ponadto Mars i Saturn w Wodniku. Odnieść to można do potrzeby stabilizacji nowatorskiej technologii, standardów jakości koniecznych w lotnictwie oraz testów jakim są poddawane maszyny. Fazę Strzelca podkreśla także przebywający w niej cały dzień – Księżyc.

    Do lotów kosmicznych była jednak jeszcze długa droga. Z pewnością prowadził do nich stopniowy rozwój techniki i nauki. Przyczyniała się również – II Wojna Światowa. Przesyłanie ładunków wybuchowych na dalszą odległość umożliwiały odpowiednie rakiety balistyczne. W Niemczech jedną z osób, która kierowały pracami nad tworzeniem takich rakiet był Wernher von Braun.

    Po kapitulacji Niemiec, von Braun wraz ze współpracownikami poddał się 12 maja1945 specjalnie wojskom amerykańskim, licząc na możliwość kontynuowania prac nad rakietami do celów cywilnych. Amerykańskie władze, w obliczu rysującej się konfrontacji z państwami komunistycznymi, chętnie przyjęły von Brauna, jak również część jego zespołu i część ocalałych podzespołów pocisków V-2, przymykając oko na jego wojenną przeszłość (część niemieckich naukowców została z kolei zagarnięta przez ZSRR).4

    Na Ascendencie horoskopu von Brauna w znaku Bliźniąt widnieje Pluton. Symbolizuje on metamorfozę, gruntowną zmianę frontu, „skóry”, które to przeszedł w życiu naukowiec. Podkreśla to elastyczna, zmienna faza Bliźniąt, która potrafi się zwykle zręcznie wywinąć. Ponadto w pobliżu Ascendentu, po stronie XII domu obecny jest Mars. Jego koniunkcja z Plutonem dobrze oddaje zainteresowanie konstruowaniem rakiet. Ponadto w XII domu znajdują się Saturn i Księżyc, co wpisuje się symbolicznie w ucieczkę z ojczystych stron i będące w cieniu działania społeczne. Uran w Wodniku zajmuje dom IX, co dosłownie przetłumaczyć możemy jako „kosmiczne podróże”. Znamienne jest też to, że Jowisz von Brauna jest w koniunkcji z Ascendentem horoskopu USA.

    W relokacji kosmogramu von Brauna na przylądek Canaveral, z którego startowały kosmiczne ekspedycje, Ascendent znajduje się na granicy Wodnika i Koziorożca w niespełna 3 stopniowej koniunkcji do Urana. Saturn umiejscawia się dokładnie na IC, wszak von Braun stworzył podwaliny pod amerykańskie misje kosmiczne. Dodatkowo – jedynym obiektem nad horyzontem kosmogramu relokacyjnego jest symbolicznie związany z ekspedycjami – Jowisz, który znajduje się w XI domu. Znane są związki von Brauna z Disneylandem, co takie położenie Jowisza świetnie oddaje. Z drugiej strony daleko sięgający Jowisz znajduje się w domu Urana, a zauważmy, że w kosmogramie natalnym Uran przebywa w domu Jowisza.

    USA nie było jedynym krajem, który pracował na rzecz ekspedycji kosmicznych. Drugim mocarstwem starającym się wieść prym w podboju kosmosu był oczywiście Związek Radziecki. 2 lutego 1955 roku Rosjanie założyli kosmodrom Bajkonur. W horoskopie tego wydarzenia mamy koniunkcję Jowisza i Urana, co dosłownie odpowiada podróżom w inne wymiary. Symbol Urana podkreśla również Słońce w fazie Wodnika.

    Ustanowiona dekretem, 29 lipca 1958 powstała amerykańska agencja kosmiczna – NASA. W jej kosmogramie odnajdziemy luźną koniunkcję Słońca i Urana. Jednak szczególną uwagę półkrzyż Słońce-Mars-Neptun, z wyładowaniem w Wodniku, który jak wiadomo związany jest znaczeniowo z Uranem – odkrywaniem, nową technologią, wyznaczaniem „niemożliwych” celów. Mars wzmocniony trygonem Plutona symbolizować może przedsiębiorczość, szybkość działania i wyznaczania celów, Neptuna w półkrzyżu odnieść można do realizacji marzeń, trudnych do wyobrażenia celów, choć trzeba też zaznaczyć, że sama przestrzeń kosmiczna z powodu swojej bezgraniczności i stanu nieważkości jaki w niej panuje symbolicznie odpowiada energii tej planety. Półkrzyż w swej naturze jest pokonywaniem wyzwań. Sama kwadratura stanowi trudność, a trzecia planeta w układzie to dopełnienie i wzmocnienie by pokonywać przeszkody kwadratury. W kosmogramie mamy również Saturna w Strzelcu co znamionuje „poważne” podróże. Znajdziemy również koniunkcję Merkurego i Plutona w Pannie, która odnosić się tu może do pragnienia penetracji mrocznej przestrzeni pozaziemskiej.

    Dodam, że w tym czasie – 30 lipca – w dzień pełni, w Wielkiej Brytanii urodziła się artystka Kate Bush. Myślę, że mogłoby się znaleźć wielu jej fanów, którzy zgodziliby się, że jest postać i twórczość są „kosmiczne”.

    Zwróćmy jednak uwagę na pozycję planety ekspansji – Jowisza, w horoskopach kosmodromu Bajkonuru i NASA. Porównawczo znajduje się ona w 1,5 stopniowej kwadraturze symbolizując wyścig: kto szybciej?, kto dalej? (pozycje Jowisza liczone na południe: Bajkonur – 22 Rak 37, NASA – 24 Waga 04) Taki brak umiaru ma swoje negatywne strony, choćby w potencjalnym marnotrawstwie środków, ale gdyby nie to: czyż rozwój technologii kosmicznych nie trwałby dłużej? Kwadrat porównawczych Jowiszów to również spotkanie dwóch przeciwstawnych sobie filozofii, ideologii. Interesujący jest horoskop kontaktowy (oba składowe horoskopy obliczone na południe), w którym odnajdziemy składający się z 5 obiektów latawiec skierowany na Księżyc. To układ wspomagający rozwój.

    Pierwszego sztucznego satelitę na orbicie okołoziemskiej o nazwie Sputnik umieściła Rosja. Nastąpiło to 4 października 1957 roku. Można uznać to za faktyczny początek podboju kosmosu. W horoskopie zwraca uwagę ścisła koniunkcja Słońca i Jowisza (wszak to daleka podróż ziemskiego obiektu), którą wzbogaca dający impuls Mars. W momencie startu omawiane stellum znajdowało się na IC. Punkt IC kojarzy się z domem, bliskością, a satelita krążąc wokół Ziemi jest zawsze przy niej, zadomowiony na orbicie. W sekstylach do tego stellum są Uran i Saturn tak, że MC tworzy dopełnienie dla figury latawca. Jedynym obiektem nad horyzontem był Księżyc w fazie pokrewnemu Uranowi Wodnika.

    Pierwsza skuteczną odpowiedzią Amerykanów było wystrzelenie satelity Explorer 1 (po nieudanej wcześniej próbie wystrzelenia satelity Vanguard). Miało to miejsce 31 stycznia 1958 r. z przylądka Canaveral o 22:48 czasu lokalnego. Słońce zajmowało fazę Wodnika w około 2 stopniowej opozycji do Urana. Podkreślony jest też IV dom przez obecność Słońca, Merkurego i Wenus (analogia do podkreślonego IC Sputnika). Księżyc znajduje się w IX domu, a w I domu znajdziemy Jowisza w koniunkcji z uosabiającym przestrzeń kosmiczną Neptunem. Warto zauważyć, że koniunkcja ta wraz ze Słońcem i Wenus oraz Uranem tworzy luźny półkrzyż.

    Start Explorera to zwieńczenie dotychczasowej pracy von Brauna – spełnienie, dokonanie. Tego dnia jego progresywne Słońce z dokładnością do 1 minuty (!) kątowej znalazło się w koniunkcji z Saturnem. Ponadto jego progresywny Uran był w pozycji stacjonarnej, a w koniunkcji z nim znajdował się progresywny Księżyc.

    Chciałbym w tym miejscu zwrócić uwagę na Plutona, który w przypadku startu wyżej wymienionych satelitów znajdował 2-gi stopień Panny. Pierwszy ingres Plutona w fazę Panny nastąpił w 1956 r. Później dwukrotnie wskutek retrogradacji wchodził w znak Lwa i ponownie do Panny. W 1958 roku znalazł się tam już na dobre. W tym właśnie czasie zaczęły się kosmiczne przedsięwzięcia. Pluton opuścił znak Panny ostatecznie w 1972 roku, w którym odbył się ostatni z lotów w ramach programu Apollo. Akcje księżycowe po stronie USA uległy zawieszeniu, a po stronie ZSRR straciły na intensywności. I tak wędrówka Plutona przez fazę Panny zsynchronizowała się z udoskonalaniem technologii umożliwiającej loty kosmiczne. Tu wszystko musi być perfekcyjne. Jeden błąd może zniweczyć całe przedsięwzięcie. Każdy lot wiąże się ze sprawnym działaniem niezliczonej liczby elementów. Składają się na niego setki, tysiące procedur. Dbałość o drobiazgi, detale to przecież domena Panny. Wnikając za kulisy zdarzeń odkryjemy, że dla wystrzelenia rakiet w kosmos potrzebna była praca wielu, wielu osób. Taki tłum powiązanych siecią zadań ludzi symbolizowany jest przez Plutona.

    Następnym, naturalnym krokiem w eksploracji kosmosu było wysłanie na orbitę okołoziemską ludzi. Jako pierwsi dokonali tego Rosjanie. Co prawda istnieją różne teorie i hipotezy dotyczące pierwszego lotu z udziałem człowieka, niemniej jednak oficjalne źródła podają, że nastąpiło to 12 kwietnia 1961 r., a pierwszym kosmonautą był Juri Gagarin. W horoskopie lotu zwraca uwagę spełniający rolę pioniera – Mars na Ascendencie. To komunikat „my jesteśmy pierwsi!”. Mamy także Jowisza w fazie Wodnika w separacyjnej koniunkcji z Saturnem w Koziorożcu (podkreśla to znaczenie społeczne) oraz aplikacyjnej kwadraturze do dającego się odnieść do nieważkości Neptuna. W „jowiszowym” IX domu podróży znajdujemy Księżyc w pokrewnej Neptunowi fazie Ryb. Także występuje tu dość silne powiązanie energii Strzelca i Ryb.

    W dniu kiedy rodził się Gagarin widniał półkrzyż, na który składa się kwadratura Plutona do opozycji Jowisza i Urana. W opozycji do Neptuna znajduje się retrogradujący Merkury, który przebywa do tego w fazie Ryb, co podkreśla istnienie hipotez i domniemywań związanych z pierwszym lotem radzieckiego kosmonauty.

    Z kolei pierwszym Amerykaninem w kosmosie był John Glenn. Lot, podczas którego zostały wykonane 3 okrążenia wokół Ziemi odbył się 20 lutego 1962 r. W horoskopie kosmonauty Słońce przebywa w znaku Raka, a Ascendent w fazie Strzelca. Zwraca uwagę, że taki układ jest w kosmogramie USA. Wszak pierwszy kosmonauta to przecież wybraniec narodu. W horoskopie Glenna znajdziemy podobnie jak w przypadku Gagarina opozycję Jowisza i Urana. Tutaj wraz z Wenus tworzy ona półkrzyż z wyładowaniem w Strzelcu. Mamy tu też koniunkcję Jowisza i Saturna rozdzielonych przez MC, tak, że planety te są w pokrewnych im domach – Jowisz w IX, a Saturn w X. Taki układ znamionuje nobilitację i społeczne wyniesienie. Dodatkowo na początku IX sektora widnieje Neptun, którego jak pisałem wcześniej możemy przecież odnieść do przestrzeni kosmicznej i stanu nieważkości.

    W kosmogramie lotu znajdziemy silnie obsadzoną fazę Wodnika – 4 planety wraz z Jowiszem będącym w aplikacyjnej opozycji do Urana. W horoskopie wektorowym kosmonauty z chwilą startu w kosmos Jowisz i Uran są półstopniowej opozycji. Jest też opozycja Księżyca i Słońca w pobliżu osi MC (Księżyc) / IC (Słońce). Progresywna Wenus jest w koniunkcji ze Słońcem natalnym. Ciekawe jest to, że po tym jak progresywne Słońce Glenna doszło do Jowisza natalnego (koniec 1973 r.) został on senatorem stanu Ohio (w 1974), którą to funkcję pełnił ponad 20 lat (do 1998 r.). Jowisz razem z Saturnem wzmacniają społeczne predyspozycje.

    Wcześniej niż nastąpiły loty ludzi, bo począwszy od 1958 roku zainteresowanie skupiło się również na Księżycu. 13 września 1959 Rosjanom po wielu nieudanych próbach udało się trafić rakietą w powierzchnię Księżyca. Wcześniej Amerykanie chcieli bez powodzenia umieścić na orbicie Księżyca sztucznego satelitę. Charakterystyczny w horoskopie pierwszego trafienia w Księżyc jest nieaspektowany Uran. Bo ostatecznie można na to spojrzeć jak na swojego rodzaju („uranowy”) eksces, który być może zakłócił porządek Panu Twardowskiemu. Mocarstwa się ścigają, a Polacy i tak przecież wiedzą kto dotarł tam pierwszy. 😉

    Zanim pierwszy kosmonauta amerykański znalazł się na orbicie okołoziemskiej, 25 maja 1961 r. podczas przemówienia na Kongresie prezydent John Fitzgerald Kennedy oświadczył, że naród powinien zaangażować się w osiągniecie celu jakim jest lądowanie człowieka na Księżycu i jego bezpieczny powrót na Ziemię przed końcem dekady.5 Został tym samym wyznaczony śmiały cel i motywacja, jaką był wyścig USA o kosmiczny prymat ze Związkiem Radzieckim.

    W dniu przemówienia Kennedy’ego, patronujący podróżom, eksploracjom i wszelakim śmiałym przedsięwzięciom – Jowisz, znajdował się w Wodniku w pozycji stacjonarnej – zmieniał ruch z prostego na retrogradacyjny. Rozmach podkreślała też jego opozycja do Marsa, włączając w to trygony świateł: Słońca i Księżyca dopatrzymy się tu latawca, którego wierzchołkiem jest właśnie Jowisz. Dodatkowo był on w luźnej koniunkcji z Saturnem, co podkreślało społeczne znaczenie. Inną konstrukcją na bazie opozycji Jowisz/Mars jest półkrzyż, który współtworzy patronujący marzeniom – Neptun. Wyładowanie półkrzyża jest w Byku – wyznaczony jest konkretny cel, a także co między wierszami się z tym wiąże – obietnica środków materialnych wymaganych do jego osiągnięcia.

    Owocem tej misji stał się program Apollo. W toku działań, 27 stycznia 1967 r., podczas rutynowego testu na platformie startowej w pożarze lądownika księżycowego śmierć poniosła cała 3-osobowa załoga.6 W horoskopie zdarzenia podobnie jak w poprzednio omawianym znalazły się konstrukcje półkrzyża i latawca. Ten ostatni na swoim wierzchołku miał Saturna w fazie Ryb w 2 stopniowej opozycji do Urana oraz luźniejszej do Plutona. Obie konstrukcje niosą potencjał i nie spowodowało to przerwania prac nad misją. Pozycja Saturna zdaje się tu wskazywać na lekcję, skierowanie większej uwagi w kierunku jakości, bo katastrofa ta z pewnością przyczyniła się do wyciągnięcia wniosków. Wspólną planetą dla obu konstrukcji był Neptun w IV domu, co można nawiązać do kwestii niedostatecznego bezpieczeństwa. Jowisz w XII domu symbolizuje zwrócenie uwagi na niedostrzegane do tej pory aspekty misji. Niepowiązane z resztą planet są Merkury na Descendencie oraz Słońce. To można interpretować jako spojrzenie z projekt z boku, z innej perspektywy, przez innych ludzi. Charakter lekcji zdawał się podkreślać węzeł księżycowy znajdujący się w momencie katastrofy na MC. Godna zauważenia jest też kwadratura tranzytującego Plutona do Saturna horoskopu założenia NASA. To znamionuje transformację istniejących struktur, procedur.

    W grudniu 1968 r. odbył się pierwszy lot załogowy na orbicie wokółksiężycowej. Załoga statku Apollo 8 osiągnęła orbitę Księżyca 24 grudnia o 9:59 GMT. Miało to miejsce podczas 1 stopniowej koniunkcji Jowisza i Urana. Dodajemy, że start wyprawy miał miejsce w dniu stacjonarnego Saturna (zmienił ruch z retrogradującego na prosty).

    Dodajmy, że Rosjanie również nie próżnowali. Ich wysiłki skierowane były w to, żeby wylądować na Księżycu bezzałogowo, automatycznie pobrać próbki gruntu i powrócić na Ziemię. Wyścig trwał.

    Nadszedł dzień kiedy Amerykanie podjęli lot na Księżyc. Start misji nastąpił 16 lipca 1969 r. zaraz po wejściu Ascendentu do Panny, liczonego na miejsce startu. Wszak było to przedsięwzięcie wymagające ogromnej precyzji, liczyły się niezliczone detale. W Houston, gdzie mieściło się centrum kosmiczne, wschodził właśnie Księżyc. Był na Ascendencie po stronie XII domu. Kosmogram ten zawiera 3 koniunkcje połączone ze sobą sekstylami i trygonem. Jowisz znajduje się w ścisłym, niespełna półstopniowym złączeniu z Uranem, kilka stopni za Plutonem. Unikalna, odkrywcza podróż (Uran/Jowisz), mająca wpisać się w historię rozwoju ziemskiej cywilizacji i w tym sensie transformująca (Pluton). Trudno obojętnie przejść obok takiego wydarzenia. Owa koniunkcja tworzy sekstyle do Marsa i Neptuna oraz Słońca i Merkurego.

    W horoskopie na miejsce startu koniunkcję Marsa i Neptuna przedziela IC. Symbolizuje ono trzewia, dom. Można to odnieść do tymczasowego domu jakim stała się dla kosmonautów rakieta kosmiczna. Mars w pobliżu IC to silniki rakietowe, dynamika startu w przestrzeń, impuls, pobudzenie emocjonalne. Neptun koło IC – dom w nieograniczonych przestworzach, poza odczuwalną grawitacją.

    Koniunkcja Słońca z Merkurym oznacza tu jasny cel, skierowanie uwagi tylko na to. Jest ona w fazie Raka związanego symbolicznie z Księżycem, a ponadto z archetypem USA. Wszystkie te koniunkcje znalazły się w harmonijnych aspektach do siebie. Trygon Słońce/Neptun zdaje się realizować ludzką fantazję.

    Pozostałe 3 elementy kosmogramu: Księżyc, Wenus i Saturn były nieaspektowane. Rzadko się zdarza by taka liczba planet była niepołączona z resztą horoskopu. Jest to jednak symbolicznie pełne znaczenia. Nieaspektowany Saturn odnosi się tu do niepewności, obaw, braku gruntu pod nogami. Błąd, awaria w oddaleniu od Ziemi mogły oznaczać nieuchronny dramat. Z tego powodu przygotowania do misji z pewnością wiązały się z niezliczoną liczbą testów, kontroli jakości, symulacji, opracowywania procedur. Rola jakości musiała być uwypuklona i wszechobecna. Sam lot był swego rodzaju testem. Brak aspektów Saturna zdaje się w to ładnie wpisywać. Ponadto nieaspektowane były energie odnoszące się do sfery uczuć i emocji. Wenus bez aspektów zdaje się symbolizować przestrzeń dzielącą od innych ludzi, samotność trójki ludzi. Nieaspektowany Księżyc to oderwanie od Matki-Ziemi, emocje, tęsknoty jakie towarzyszyły wyprawie. Bynajmniej nie odnosiło się to tylko do astronautów lecz było udziałem wielu ludzi śledzących misje: w centrum dowodzenia czy za pośrednictwem środków masowego przekazu.

    Po kilku dniach lotu, kiedy kosmonauci przebywali już na orbicie wokółksiężycowej uściśliła się koniunkcja Jowisza i Urana. W momencie ich dokładnej koniunkcji znalazł się tam również Księżyc. Działo się to na początku znaku Wagi. Jednak horoskop liczony z Księżyca będzie przecież zawierał Ziemię. Logicznie rzecz biorąc wydaje mi się, że powinna znajdować się ona w opozycji do Księżyca widzianego z Ziemi czyli na początku Barana. W takim układzie Ziemia stała się wierzchołkiem latawca, utworzonego przez trygony Marsa, Neptuna, Słońca i Merkurego oraz opozycję Jowisza i Urana. Czyli sprzyjający znak – wrócą! Proszę też zauważyć, że Słońce Wernera von Brauna jest na początku Barana i było wtedy w opozycji do tranzytującej pary: Jowisz-Uran. Godne podkreślenia jest też to, że owa koniunkcja – Jowisza i Urana – skrzyżowanie wiedzy z nowoczesną technologią, podjęcie się niewiarygodnej misji znajdowała się na MC horoskopu USA. Na daty można mieć wpływ, planować je, ale tego już ustalić nie było sposób. Licząc dla Houston na Descendencie omawianej koniunkcji znajdował się Neptun, co obrazuje kosmiczne odwiedziny. Oprócz tego tranzytujący Pluton był w koniunkcji do Neptuna natalnego Stanów Zjednoczonych symbolicznie dając determinację do realizacji idei, marzeń. Wenus widniała na Descendencie, a Merkury powrócił do swojej pozycji natalnej.

    Horoskop lądowania na Księżycu podobnie jak horoskop startu zawierał 3 koniunkcje. Uściśliła się koniunkcja Słońca i Merkurego, Jowisza i Urana, rozluźniła Marsa i Neptuna. Licząc kosmogram na miejsce startu Mars był na Ascendencie. Bo i wiązało się to z potrzebą decyzji i inicjatywy. Zejście z orbity i lądowanie obfitowało w wiele zaskakujących momentów. Komputery pokładowe Orła wydały kilka niepokojących ostrzeżeń, jednak obsługa naziemna poleciła kontynuować lot. W międzyczasie okazało się, że komputery lądownika prowadzą do miejsca pełnego dużych i niebezpiecznych głazów. Armstrong zdecydował się więc przejść na tryb lotu półautomatycznego, kierując lądownik w nieco inne miejsce. Szybko kończył się zapas paliwa. Sytuacja potencjalnie mogła stać się niebezpieczna i zmusić do awaryjnego przerwania lotu. Na szczęście Armstrong i Aldrin znaleźli odpowiedni kawałek płaskiego terenu księżycowego. […] Orzeł wylądował. W zbiornikach dla stopnia lądującego pozostało paliwo jedynie na 25 sekund lotu.7Także inicjatywa i szybkie decyzje okazały się niezbędne.

    Po wylądowaniu, na prośbę astronautów zmieniono plan, który przewidywał odpoczynek i rozpoczęły się przygotowania do spaceru księżycowego. Kiedy Armstrong zszedł po drabinie i postawił stopę na pokrytej pyłem powierzchni Srebrnego Globu, wygłosił słowa, które przeszły do historii: “To jest mały krok człowieka, ale wielki krok ludzkości”. W horoskopie tego wydarzenia Księżyc utworzył aplikacyjny trygon do Wenus. Ascendent dla Houston znajdował się pod koniec Wodnika z dokładnością do 1 stopnia na Księżycu horoskopu USA. Kosmogram robiony na na miejsce startu miał Plutona na Descendencie, choć dokładniej znajdował się on tam w stolicy kraju – Waszyngtonie. Descendent mógł oznaczać tu konkurenta jakim był Związek Radziecki. Pluton zakończył ten wyścig. Ciekawostką jest to, że nie minął dzień jak na Księżycu rozbiła się Łuna 15, która wystartowała 13 lipca mając na celu automatyczne pobranie próbek gruntu Księżyca i powrót na Ziemię.

    W kosmogramie Armstronga MC widnieje w Wodniku, a odpowiadający mu Uran jest w kwadracie do Jowisza oraz trygonie do Słońca. To ostatnie jest we Lwie na IC po stronie IV domu, pokrewnemu fazie Raka, co daje się odnieść do energii solarnej USA. (Choć istnieją źródła wskazujące, że kosmonauta urodził się o 12:31, a nie o 0:31.) W domu tym są też Merkury z Neptunem w koniunkcji, co odniesiemy chociażby do zakłóceń w czasie kiedy Armstrong wypowiadał historyczne słowa, co w efekcie doprowadziło do dyskusji jakich dokładnie słów użył. Ponadto Jowisz Armstronga znajduje się w Raku w pobliżu Słońca Stanów Zjednoczonych, w opozycji do Saturna co symbolizuje znaczącą podróż. Pionierską rolę tego pierwszego, który zrobił krok na nieziemskim gruncie można dopatrywać w pozycji Marsa w pierwszym domu, notabene na Descendencie kosmogramu USA. Księżyc Armstronga przebywa w fazie podróżniczego Strzelca (gdzie również znajduje się Ascendent USA).

    Aldrin – solarny Wodnik urodził się w tym samym roku co Armstrong i miał również aspekt pomiędzy Jowiszem i Uranem, ale inny – sekstyl. Charakterystyczny jest tu aspekt Neptuna na IC. Znajdziemy tu półkrzyż z wyładowaniem w „wodnikowym” XI sektorze w Baranie (uczestnictwo w pionierskiej idei). Oboje astronautów miało Ascendent w Bliźniętach. Wszak odbyli tylko „spacer”. 😉

    Myślę, że indywidualne progresje i tranzyty u kosmonautów nie mają podczas tej wyprawy tak wielkiego znaczenia, bo reprezentowali oni dużo większą idee – społeczną, a nawet pokoleniową. W przypadku Armstronga można odnotować tranzytującego Plutona zbliżającego się do natalnej Wenus, a na moment pierwszego kroku na Srebrnym Globie – tranzytująca Wenus była w złączeniu z Marsem, a tranzytujący Mars przebywał na natalnym Descendencie.

    Charakterystyczny jest kontakt z chwilą Armstronga na moment jego wyjścia na powierzchnię Księżyca (liczony na Houston). Uran znajduje się dokładnie na IC – co oznacza wewnętrzne odkrycie, pobudzenie, a Neptun na Descendencie – kosmiczne spotkanie z nowym lądem.

    Interesująca może być analiza kontaktu Armstronga i Aldrina. Tranzytujący Neptun przechodzi przez ich kontaktową Wenus odnosząc się do ich samotnej relacji na innym lądzie. Jowisz z Uranem są utworzyły opozycję do ich kontaktowego Marsa. Proponuję zwrócić jednak uwagę na progresywne Słońce kontaktu. Znalazło się ono 14 stopni 50 minut Strzelca czyli dokładnie na Descendencie ich horoskopu kontaktowego, co oznacza wspólną realizację celu. Zauważmy też, że punkt ten leży około 2 stopnie od Ascendentu USA.

    Moment startu lądownika z powierzchni Księżyca przypadł na wschód tego ostatniego w Houston (czyli pozycję na Ascendencie). W tym momencie tworzył on trygon z Wenus oznaczając emocjonalne spełnienie. Jedyną planetą nieaspektowaną był Saturn, wszak misja nadal wymagała uwagi i wiązała się z niepewnością. Dołączenie do statku macierzystego, w którym przebywał trzeci kosmonauta odbyło się w momencie górowania (pobytu na MC) Jowisza i Urana na miejsce startu. Finałowym momentem wyprawy było wodowanie na Pacyfiku 24 lipca. Słońce przebywało na początku Lwa i było na Ascendencie na końcu Raka. Księżyc był w trygonie do nich tuż przed ingresem w Strzelca. Aplikacyjne kwadratury do Merkurego i Słońca utworzył Saturn. Astronautów czekała teraz kwarantanna.

    Marzenie się spełniło. To osiągniecie było konsekwencją rozwoju techniki i nie byłoby możliwe bez pracy pokoleń naukowców, odkrywców i wynalazców. Silnie wiązało się ono z epoką elektryczności, bez której taka wyprawa nie byłaby możliwa. Spójrzmy zatem na 2 historyczne momenty.

    Pierwszym z nich była prezentacja ogniwa galwanicznego, wynalazku Aleksandro Volty – 21 listopada 1800 r.8 W dniu pokazu Jowisz był stacjonarny co odnosiło się do wielkiego potencjału jakie niosło ujarzmienie elektryczności. Zwróćmy uwagę na pozycję Urana, który znajdował się w pierwszym stopniu Wagi, dokładnie tym stopniu, do którego wrócił Uran (a przebywał też Jowisz) podczas misji Apollo 11. Minęły 2 cykle Urana. Pierwszy nastąpił w latach 1884-1885 roku. Na rok 1885 datuje się wynalazek pierwszego samochodu z wysokoobrotowym silnikiem benzynowym.9 Stanowiło to również istotny skok technologiczny, a zastosowanie elektryczności wiązało się tu z zapłonem iskrowym.

    Jednak ogniwo galwaniczne było z natury słabe. Za początek ery elektryczności uznałbym dopiero odkrycie indukcji elektromagnetycznej przez Michaela Faradaya. Dzięki niej było możliwe zbudowanie silników elektrycznych, transformatorów, elektrowni, przesyłanie energii na odległość. Odkrycie nastąpiło 29 sierpnia 1831 r.10 To dzień ścisłej koniunkcji Słońca i Saturna, co zdaje się podkreślać wagę i praktyczność zdarzenia, ale również koniunkcji Jowisz/Uran w Wodniku. 9 cykli później został założony pierwszy kosmodrom i jeśli przyjąć, że wynalazek indukcji jest podobny do fazy Barana, to 9 faz dalej mamy organizacyjnego Koziorożca. 10 cykli później w fazie realizującego fantazje Wodnika doszło do lądowania na Księżycu.

    W ramach misji Apollo wysłano na Księżyc jeszcze 6 załóg, z czego jednej z powodu awarii nie udało się stanąć na księżycowym gruncie. Była to misja Apollo 13. Start statku kosmicznego nastąpił 11 kwietnia 1970 r. Po prawie 56 godzinach lotu nastąpiła eksplozja zbiornika z tlenem. W konsekwencji trójosobowa załoga przeniosła się do zaprojektowanego dla dwóch osób modułu księżycowego by rozpocząć powrót na Ziemię. Towarzyszyły temu trudności z pozbywaniem się dwutlenku węgla. W momencie startu MC zbliżało się do Marsa, istniała ścisła koniunkcja Merkurego, Wenus i Saturna. A w relokacji na Houston owo stellum widniało w pobliżu MC. Tym samym znając fakty, w horoskopie daje się dostrzec Marsową eksplozję oraz ograniczenia Saturna: ciasnotę, brak Wenusjańskiego komfortu oraz kłopoty z oddychaniem korespondującym z Merkurym.

    W momencie wybuchu w Houston Mars był na Descendencie. Wtedy to padły słowa: „Houston, Houston, mamy problem”. Pomiędzy centrum dowodzenia a kosmonautami istniało przecież swoiste partnerstwo. I ich wołanie zmuszało do działania i sprawnych decyzji.

    W horoskopie dowódcy statku Apollo 13 Jamesa Lovella znajdziemy separowaną koniunkcję Słońce/Uran w IV domu. Niespodzianki nie powinny mu być obce. Saturn zajmuje XII dom. Wpisuje się w to uczestniczenie w straconej misji, walka z czasem. Charakterystyczny jest też jego horoskop kontaktowy na moment eksplozji liczony na miejsce startu: Mars, Merkury i Wenus na IC. W pobliżu też Słońce. Zdarzenie, uszkodzenie przyszło z wewnątrz. To stellum jest w opozycji do Neptuna na MC – nie wiadomo co się stało. Na Descendencie – Księżyc. Wołanie o pomoc ziemskich partnerów.

    Słońce powoli zmierzało do opozycji z Jowiszem. 17 kwietnia nastąpiło szczęśliwe wodowanie załogi w oceanie. W horoskopie na miejsce wodowania wschodził Saturn, w Houston górowało Słońce. Ostatecznie wszyscy przeżyli i z tego powodu misja okazała się sukcesem.

    W biegiem lat 70-tych kosmiczny wyścig uspokoił się. Trudno już było o bardziej spektakularne osiągniecie. Rosjanom udało się w końcu pobrać automatycznie próbki gruntu księżycowego, ale nie miało to takiego znaczenia propagandowego. Po stronie radzieckiej mózgiem był Siergiej Korolow, nie udało mi się odnaleźć jego daty urodzin. Patrząc na horoskop kosmodromu, w działaniach ZSRR można widzieć brak żywiołu ziemi. W latach 60-tych Saturn kosmodromu był tranzytowany przez Neptuna. To daje idee, ale może rozmywać praktyczne działania. Bo kiedy Saturna NASA tranzytował kwadraturą Pluton i doszło do katastrofy to wydaje się, że efektem była jeszcze większa determinacja.

    Mocarstwa kosmiczne wystrzeliwały następne satelity, następnych kosmonautów. W tym miejscu chciałbym zwrócić uwagę na pierwsze połączenie statków Sojuz i Apollo w przestrzeni kosmicznej, które nastąpiło 17 lipca 1975 o 16:19 GMT. Stawiając horoskop na midpunkt pomiędzy Moskwą a Waszyngtonem horoskop zawiera Wenus na MC oraz Księżyc na Ascendencie. To taki symbol zgody i chwilowego zmiękczenia stosunków pomiędzy tymi krajami. Dodajmy, że była wtedy opozycja Jowisza i Urana, która wraz z podnoszącym dostojeństwo i powagę chwili koniunkcją Słońca i Saturna tworzyła półkrzyż z wyładowaniem w oficjalnym Koziorożcu.

    Po raz kolejny połączenie Jowisz/Uran wpisało się w historię lotów kosmicznych. Występowało ono w większości prezentowanych horoskopów: kosmonautów, lotów i organizacji. Uran to nowy wymiar dla Jowiszowej wiedzy, a z pewnością dawała taki penetracja przestrzeni kosmicznej.

    Statki kosmiczne były konstrukcjami jednorazowymi i przez to Uranowymi. Dlatego dążono do zbudowania statku, który by mógł startować i lądować. Efektem było zbudowanie promu kosmicznego przez Amerykanów. Nazwano go Columbia i jego pierwszy start odbył się 12 kwietnia 1981 r. o 12:00 czasu GMT. Jowisz był wtedy w koniunkcji z Saturnem, co wpisywało się w idee trwałości statku, możliwości wielu startów i lądowań. Jednak najbardziej charakterystyczne było położenie Słońca, Marsa i Wenus na Ascendencie w Baranie, dodatkowo w opozycji do Plutona. Dużo „marsowej” energii. Wahadłowiec odbył 28 lotów nim uległ katastrofie, w której zginęło 7 członków załogi.

    Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na 2 zdarzenia. 13 czerwca 1983 r. wystrzelony przez USA – Pionier 10 wykroczył poza orbitę Neptuna, najdalej położoną wtedy w naszym układzie słonecznym znaną planetę. Odbyło się to podczas następnej po księżycowym lądowaniu koniunkcji Jowisza i Urana. Licząc od odkrycia zjawiska indukcji elektromagnetycznej to cykl naznaczony fazą Ryb. Wykraczającej poza, osiągającej nieskończoność.

    Na orbicie okołoziemskiej lata obecnie mnóstwo różnych ludzkich obiektów. Niektóre z nich spadają, spalając się w ziemskiej atmosferze. Jednak zdarzają się odłamki, które docierają na ziemię. 22 stycznia 1997 r. taki „kosmiczny śmieć”, pozostałość po rakiecie uderzył w stanie Oklahoma kobietę.11 Nie doznała ona na szczęście poważniejszych obrażeń. Astrologiczną ciekawostkę stanowi fakt, że zdarzyło się to podczas kolejnego złączenia Jowisza i Urana. W koniunkcji z nimi było również Słońce, a miała ona miejsce w Wodniku. To była 12 koniunkcja od czasów odkrycia Faradaya. Zamknął się większy cykl. Energia wróciła do nas. Kosmos dał nam „barani” znak, ale jak go odczytać? Z innej strony patrząc, w tym czasie gwałtownie zaczął się rozwijać internet, zastosowanie kart płatniczych. No i telefonia komórkowa, podobnie jak telewizja satelitarna są przecież konsekwencją kosmicznego rozwoju. Ostatnia koniunkcja Jowisza i Urana miała miejsce w 2010 oraz na początku 2011 roku, będąc w opozycji do tej koniunkcji w misji Apollo 11. Nie podejmę się jednak na razie jej interpretacji. Do spojrzenia na cykl i proces często potrzeba czasu do tego by nabrać perspektywy.

    Krzysztof Porzeżyński

    wydarzenie lub imię i nazwisko, data, godzina, miejsce, współrzędne, źródło, pozycja Ascendentu, Słońca i Księżyca

    Dane astrologiczne

    USA 1776.07.04 17:10 cz.lokalny Filadelfia 38N54 77W02 13SAG, 13CAN20, 27AQU15

    Wernher von Braun 1912.03.23 09:15 (GMT=+1) Wirsitz/Posen 53N10 17E15, www.zwarte-maan.nl, astro.com, 27GEM, 02ARI21, 26TAU22

    James Lovell 1928.03.25 02:10 (GMT=+5) Cleveland -OH- 41N30 81W42, www.khaldea.com, astro.com, 05CAP, 04ARI25, 22TAU16

    Juri Gagarin 1934.03.09, Smolensk 54N47 32N03, internet

    John Glenn 1921.07.18 16:00 (GMT=+5) Cambridge -OH- 40N02 81W35, www.khaldea.com, astro.com, 03SAG, 25CAN39, 13CAP12

    Edwin Aldrin 1930.01.20 14:17 (GMT=+5) Montclair -NJ- 40N49 74W13, astro.com, 27GEM, 00AQU02, 19LIB34

    Neil Armstrong 1930.08.05 00:31 (GMT=+5) Washington -OH- 40N33 84W24, astro.com, www.zwarte-maan.nl, 02GEM, 12LEO05, 25SAG24

    zalozenie kosmodromu Bajkonur 1955.02.02, Tyuratam 45N38 63E16

    Sputnik 1 1957.10.04 19:28 GMT Tyuratam 45N38 63E16, www.astronautix.com/craft/sputnik1.htm, 29CAN, 11LIB18, 26AQU37

    Explorer 1 – start 1958.01.31 22:48 (GMT=+5) P.Canaveral 28N27 80W32, strony nasa.gov, 15LIB, 11AQU47, 29GEM30

    NASA 1958.07.29 Waszyngton 38N54 77W02, internet, astro.com

    Luna 2 – trafienie w Księżyc 1959.09.13 16:10 GMT – godzina nieprecyzyjna, Tyuratam 45N38 63E16

    pierwszy czlowiek w kosmosie 1961.04.12 06:07 GMT, Tyuratam 45N38 63E16, en.wikipedia.org/wiki/Vostok_1, 18CAN, 22ARI06, 12PIS52

    przemowienie Kennedy’ego 1961.05.25, Waszyngton 38N54 77W02, internet

    pierwszy Amerykanin w kosmosie – John Glenn 1962.02.20 14:48 GMT P.Canaveral 28N27 80W32, wikipedia, 29ARI55, 01PIS30, 12VIR59

    Apollo 1 – katastrofa 1967.01.27 23:31 GMT P.Canaveral 28N27 80N32, strony nasa.gov, 15LEO, 07AQU21, 00VIR34

    Apollo 11 – start 1969.07.16 13:32 GMT P.Canaveral 28N27 80N32, strony nasa.gov, en.wikipedia.org/wiki/Apollo_11, 01VIR, 23CAN50, 15LEO24

    Jowisz/Uran koniunkcja 1969.07.20 07:16 GMT Houston 29N46 95W22, 25TAU, 27CAN24, 01LIB01

    Apollo 11 – lądowanie 1969.07.20 20:18 GMT P.Canaveral 28N27 80W32, strony nasa.gov, 03SAG, 27CAN55, 07LIB53

    Apollo 11 – wyjscie Armstronga 1969.07.21 02:56 GMT Houston 29N45 95W21, strony nasa.gov, 28AQU, 28CAN11, 11LIB24

    Apollo 11 – powrót do statku 1969.07.21 17:54 GMT Houston 29N45 95W21, „Kronika XX wieku”, 20LIB, 28CAN47, 19LIB28

    Apollo 11 – dołączenie do statku 1969.07.21 21:35 GMT P.Canaveral 28N27 80W32, „Kronika XX wieku”, 20SAG, 28CAN55, 21LIB28

    Apollo 11 – wodowanie 1969.07.24 16:51 GMT Pacyfik 13N30 169W15, astro.com i astro.zeto.czest.pl/loty/a11.htm, 29CAN, 01LEO36, 29SCO48

    Apollo 13 – start 1970.04.11 19:13 GMT P.Canaveral 28N27 80W32, strony nasa.gov, 23LEO, 21ARI29, 00CAN51

    Apollo 13 – wybuch 1970.04.14 03:07 GMT P.Canaveral 28N27 80W32, strony nasa.gov, 24SCO, 23ARI46, 28CAN56

    Apollo 13 – powrót na Ziemie 1970.04.17 18:08 GMT, Pacyfik 21S38 165W22, http://en.wikipedia.org/wiki/Apollo_13, 08TAU, 27ARI19, 11VIR58

    Sojuz/Apollo 1975.07.17 16:19 GMT Waszyngton/Moskwa 47N19 19W44, www.kosmonauta.net, 21SCO, 24CAN28, 18SCO10

    prom Columbia – pierwszy lot 1981.04.12 12:00 GMT P.Canaveral 28N27 80W32, strony nasa.gov, 21ARI, 22ARI27, 04LEO34

    Pionier 10 za orbita Neptuna 1983.06.13, „Kronika XX wieku”

    Przypisy i źródła

    1 nieujęte w przypisach źródła dat oraz dokładne dane dla obliczeń horoskopu podano na końcu

    2http://www.balony.org/historia.php

    3http://kalendarium.polska.pl/wydarzenia/article.htm?id=35321

    4 http://pl.wikipedia.org/wiki/Wernher_von_Braun

    5 http://www.kosmos.gov.pl/index.php?link=69&page=1

    6 http://kalendarium.polska.pl/wydarzenia/article.htm?id=273118

    7http://www.kosmonauta.net/Misje-zalogowe/Ksiezycowe/2009-07-20-apollo-11-cz7.html

    8 Juliusz J.Herlinger “Zaklęty dźwięk”

    9http://www.wynalazki.mt.com.pl/joomla/index.php?option=com_content&task=view&id=511&Itemid=51

    10 Juliusz J.Herlinger “Zaklęty dźwięk”

    11 http://www.literatura.gildia.pl/prasa/nowa_fantastyka/2007/nowa_fantastyka_3_2007/smietnik_nad_twoja_glowa